Nasz sąsiad Gerard Satus od dłuższego już czasu chciał się przeprowadzić z naszej małej mieścinki do dużego Krakowa. Wcale mu się nie dziwiłam, ponieważ nasze gospodarstwo prosperowało dobrze, jego niestety nie. Jego trzoda chorowała, plony nie były takie, jak by sobie tego życzył i nie miał zbyt wielu szans rozwoju w obecnym miejscu zamieszkania.
Read the rest of this entry »
lis
1